Przychodzę dziś z bardzo miłą, kojącą książką o miłości. Taką, która jest jak ciepły, przytulny pled. Pełną harmonii, spokoju i refleksji. Nie jest to powieść fabularna, lecz zbiór krótkich tekstów, czasem wierszy, o relacjach między kobietą a mężczyzną. Najbardziej przypadnie do gustu tym, którzy już spotkali swoją prawdziwą miłość i wiedzą, jaka ona jest. Wiedzą, że miłość to nie zawsze kolorowy sen na różowych chmurkach, że czasem to burza z piorunami i gradem. Bo miłość nie jest słodka i spektakularna jak w filmach romantycznych. Miłość tkwi w codzienności: w zaufaniu, drobnych gestach, pojedynczych słowach i przelotnych spojrzeniach.
Autorka właśnie to chce nam przekazać: że te tytułowe „1 cm” to drobiazgi, z których składa się ogrom uczucia. Krok po kroku prowadzi nas przez różne etapy miłości: od pierwszego spotkania i narodzin uczucia, przez spokój i burze, aż po rozstania i powroty. Nie powinniśmy szukać ideału, lecz nauczyć się rozpoznawać właściwego człowieka, tego, z którym razem stworzymy coś pięknego.
Bo miłość nie gwarantuje sielanki. Ale jeśli przyjdzie burza, to wcale nie oznacza końca.
W miłości doświadczamy wszystkiego - i dobrego, i trudnego. Ważne, by potrafić to uczucie pielęgnować, chronić i doceniać, w każdej chwili.
Wizualnie książka może wydawać się infantylna, pełna rysunków niczym w dziecięcej książeczce. Ale w środku kryje się prawdziwa głębia, mądrość życiowa i filozoficzne rozważania o uczuciach.
Szczerze polecam wszystkim, którzy chcą na chwilę zatrzymać się w codziennym biegu i przypomnieć sobie, że miłość mieszka właśnie w tych małych „1 cm”.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz