Z czystym sumieniem polecam cudowną serię kryminałów o komisarzu Krzysztofie Oczko. Na ten moment cykl liczy już 29 tomów, co może wydawać się liczbą przytłaczającą. W praktyce jednak zupełnie tak nie jest. Historie są stosunkowo krótkie, zwarte i bardzo dynamiczne, dzięki czemu książki czyta się szybko i z dużą przyjemnością.
Każdy tom rozpoczyna się od popełnienia przestępstwa, a kolejne rozdziały prowadzą nas krok po kroku przez śledztwo. Fabuły są klarowne, logiczne i skonstruowane w taki sposób, że po przeczytaniu całej serii wcale nie odczuwa się znużenia ani bohaterami, ani powtarzalnością schematów. Wręcz przeciwnie, rytm opowieści wciąga, a całość bardzo przypomina dobrze zrealizowany serial kryminalny, w którym każdy odcinek to osobna sprawa.
Autor unika długich opisów i rozwlekłych analiz stanów emocjonalnych postaci. Narracja jest oszczędna, konkretna i nastawiona na akcję, co sprawia, że książki czyta się lekko i płynnie. To kryminały, które skupiają się na dochodzeniu, faktach i logicznym rozwiązywaniu zagadek, bez zbędnych dygresji.
Na szczególną uwagę zasługuje sam główny bohater. Komisarz Oczko wyróżnia się na tle wielu literackich śledczych tym, że prowadzi zwyczajne, stabilne życie prywatne. Ma kochającą żonę i córkę, jest szczęśliwy w relacjach rodzinnych, nie zmaga się z uzależnieniami ani wewnętrznymi demonami. To bardzo odświeżające i sprawia, że podczas lektury możemy skupić się wyłącznie na prowadzeniu śledztwa, a nie na osobistych dramatach bohatera.
Dodatkowym atutem serii jest fakt, że poszczególne tomy można czytać w dowolnej kolejności. Każda sprawa stanowi zamkniętą całość, co daje czytelnikowi pełną swobodę wyboru. To świetna propozycja dla miłośników klasycznych, dynamicznych kryminałów.
