Mowa jest srebrem, a milczenie jest złotem.
Wszyscy znamy to powiedzenie. Ale czy zawsze jest ono aksjomatem? Co z milczeniem ofiar przemocy domowej? A co powiemy o milczeniu nastolatków, którzy są zastraszani, krzywdzeni, ale boją się powiedzieć o tym rodzicom?
„Bezsilna” Piotra Kościelnego daje nam obraz społeczeństwa Wschowy. Nieduże spokojne miasteczko, w którym zaczynają się dziać niepokojące rzeczy. Na stronach powieści spotkamy samotną matkę, która dowiaduje się, że zostało jej niewiele życia. Kobietę, której syn nie szanuje jej, znęca się, bije, a potem zło w nim tak potęguje, że zaczyna zagrażać wszystkim wkoło. Nastolatków, którzy nabroili, ale boją się przyznać do tego rodzicom, czym coraz bardziej pogrążają się w desperację.
W przypadku wszystkich tych ludzi milczenie staje się ich przekleństwem. Nie uzyskują pomocy, milczą o swoich problemach, doprowadzają się do sytuacji bez wyjścia, a tym samym stają się bezsilni. Szczególnie ta bezsilność widoczna jest w postawie matki, której syn zostaje wcieleniem zła.
Opowieść jest brutalna, miejscami bardzo trudna, ale warto zapoznać się z tą pozycją, by uświadomić sobie, do czego może doprowadzić milczenie o problemach.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz